[28,5l] Łysa śpiewaczka

Tutaj zamieszczamy zdjęcia naszych akwarii

Moderatorzy: piotrK, sagitta

sibelius
Posty: 157
Rejestracja: 10 gru 2012, o 18:16
Imię: Paweł
Lokalizacja: Wieś pod Łazami

[28,5l] Łysa śpiewaczka

Post autor: sibelius » 22 lis 2014, o 20:49

Przedstawiam moje drugie:

Akwarium: 28.5l sześciokątne, założone 13 września;
Oświetlenie: żarówka kompaktowa "20W" no name, pokrywa wyklejona lustrzaną okleina, lekko zmodyfikowana;
Ogrzewanie: 25W z termostatem;
Filtracja: Fan 2+ z pończochą i koszyczkiem;
Woda: 100% deszczówka;
Parametry: temperatura 24st, pH 7,2 , GH 7, KH 3;
Podłoże: piasek rzeczny jurajski;
Ozdoby: kamienie z lasu, korzenie z tej samej rzeki, co piasek, niepreparowane;
Rośliny: niezidentyfikowany anubias, rogatek, subwasertang, mech, który w dużym akwarium wygląda jak christmas, a tu jak java, mech phoenix i inne resztki;
Zwierzęta: masa zatoczów, rozdętek, ze 20 krewetek red cherry, odpadów z dużego.

Akwarium powstało w godzinę, ponieważ zostałem obdarowany ogromnym anubiasem z przykazaniem najpierw jego sprzedania, a potem przechowania. Wodę miałem z podmian oraz z wiadra, w którym przez wiosnę i lato na dworze kisiły się nadmiarowe zatoczki i zaglonione kawałki roślin. Wkład filtra służył za prefiltr w 112l. Zakładane na kanapkę, od dołu licząc:
- piasek
- kamienie
- korzenie sklejone klejem na gorąco
- kupa mchu,
- anubias
- woda
tu nastąpiło blblblblbllb i korzenie wypłynęły, bo przecież były suche( a nie wpadłem na to :oops: )
- jeszcze raz mech
- anubias
- kamień na wierzch
- uzupełnione świeżą wodą.

Od początku do dziś nie ma żadnych z nim problemów. Nic nie nawożę, robią to za mnie ślimaki. Zero glona, nawet jak słońce przez 2 godziny świeci prosto na nie. Ślimaki poszły od razu, krewetki tydzień po starcie. Żadnych strat, wylinki są. Rośliny rosną. Pojawiły się na początku stada wypławków, małżoraczków i oczlików, niestety zniknęły. Szkoda. Akwarium czeka na kolcobrzuchy karłowate (dlatego rządzą ślimaki), albo głowaczyki barwne, albo proporczykowce dwupręgie, albo szczupieńczyki karłowate, albo babki osy. W ostateczności będzie bojownik plakat. Zależy, na co trafię najpierw, ale puferki mają pierwszeństwo.
Nie jest to okaz piękności i akłaskejperstwa, ale za to w utrzymaniu proste jak drut. Karmię raz na dwa dni tym, czym moje ryby gardzą, ostatnio tabletkami dla kirysów. Ostatnie dwa zdjęcia z dziś.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
zielony_mintaj
Członek GSA
Posty: 3252
Rejestracja: 23 lis 2007, o 18:59
Imię: Paweł
Lokalizacja: Katowice

Re: [28,5l] Łysa śpiewaczka

Post autor: zielony_mintaj » 22 lis 2014, o 21:03

A nazwa skąd? :rotfl:
Do not fight the macro algae, grow the macro algae.
Tom Barr

sibelius
Posty: 157
Rejestracja: 10 gru 2012, o 18:16
Imię: Paweł
Lokalizacja: Wieś pod Łazami

Re: [28,5l] Łysa śpiewaczka

Post autor: sibelius » 22 lis 2014, o 21:14

Przy pisaniu ctrl+c, ctrl+v służą mi do wklejania linków do zdjęć, nie kopiowania treści moich postów między forami, a akwarium zadebiutowało już na aquajurze jako"Blada, nocna lampka" więc, żeby się nie powtarzać, a ciągłość była, to jest "łysa" :) . SDM.

Awatar użytkownika
Emi
Administrator
Posty: 6813
Rejestracja: 31 sty 2007, o 20:32
Imię: Emi
Lokalizacja: Gliwice

Re: [28,5l] Łysa śpiewaczka

Post autor: Emi » 23 lis 2014, o 08:50

Fajnie Ci to wyszło :)
Pozdrawiam,
Emi

sibelius
Posty: 157
Rejestracja: 10 gru 2012, o 18:16
Imię: Paweł
Lokalizacja: Wieś pod Łazami

Re: [28,5l] Łysa śpiewaczka

Post autor: sibelius » 1 mar 2015, o 22:34

Łysa ma nowych lokatorów!

Zamiast pozowania do zdjęć, wolą obgryzać czułki ślimakom.

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
macioch
Członek GSA
Posty: 129
Rejestracja: 16 mar 2014, o 19:26
Imię: Paweł
Kontakt:

Re: [28,5l] Łysa śpiewaczka

Post autor: macioch » 1 mar 2015, o 22:44

Generalnie bardzo fajne choć ten anubias mi nie pasuje zmieniłbym go na jakieś mikrozorium które nie raziło by tak afrykańskością.

sibelius
Posty: 157
Rejestracja: 10 gru 2012, o 18:16
Imię: Paweł
Lokalizacja: Wieś pod Łazami

Re: [28,5l] Łysa śpiewaczka

Post autor: sibelius » 2 mar 2015, o 14:28

Gdybym dostał tyle mikrozorium, ile dostałem anubiasa, byłoby mikrozorium. "Darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby" :)

sibelius
Posty: 157
Rejestracja: 10 gru 2012, o 18:16
Imię: Paweł
Lokalizacja: Wieś pod Łazami

Re: [28,5l] Łysa śpiewaczka

Post autor: sibelius » 18 lip 2015, o 22:28

Dobry wieczór.

W akwarium zmiany zaszły od ostatniego posta. Fana zastąpił Turbo 500, który śmiga już drugi miesiąc bez czyszczenia. Duże kamienie wyleciały, korzenie leżą bezpośrednio na piasku. Z tyłu dosadziłem nurzańca.
Kolce podrosły i wyszło, że są dwie parki. Hierarchia ustalona i dwaj panowie mają jedną panią, bo druga się tknąć nie da. Zatoczki znikają zaraz po wrzuceniu, albo raczej połowa zaraz znika, ta połowa, co wychyli się z muszli :). Eksmisji z dużego doznał helmet za składanie jajek, ale jemu tylko czułki poodgryzały, więcej nie dały rady. Do walki z glonami zatrudniona została też samica babki tęczowej, również przeniesiona, ale dla jej spokoju, którego to od samca nie zaznawała. Kolce jej nic nie robią, oby wzięła się do roboty.
Dalej nie nawożę, tylko wymieniam około 5l wody tygodniowo.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

sibelius
Posty: 157
Rejestracja: 10 gru 2012, o 18:16
Imię: Paweł
Lokalizacja: Wieś pod Łazami

Re: [28,5l] Łysa śpiewaczka

Post autor: sibelius » 18 paź 2015, o 18:28

Z akwarium robi się nurzańcarium. Efekt na razie mi się podoba, pilnuję tylko, żeby wędrówkę do przedniej szyby zawracać. Tu też była wymiana świetlówki, ale z powodu awarii. Nowa świeci tak, że zamiast błony bakteryjnej robi mi się glonowa :shock: Ale jest i na to sposób: dwa razy w tygodniu papierowy ręcznik na taflę, a potem wyżynka do pojemnika z rozwielitkami i może przetrwają mi zimę na parapecie. Glony rosną na anubiasie aż miło, babka ciągle pracuje, dokarmiać nie muszę.
Nie obyło się bez zgonów. Z czterech kolców zostały trzy.

Obrazek

sibelius
Posty: 157
Rejestracja: 10 gru 2012, o 18:16
Imię: Paweł
Lokalizacja: Wieś pod Łazami

Re: [28,5l] Łysa śpiewaczka

Post autor: sibelius » 19 paź 2016, o 20:38

Tutaj samo akwarium prawie się nie zmieniło. Jedynie nurzaniec zmarniał, jak świetlówka zaczęła tracić moc.
Obsada natomiast tak. Ze starego składu został jeden kolcobrzuch, helmet i helena, która objawiła się po półtora roku nieobecności. Doszły dwie babki osy, a niedawno dwa młode pufki, na razie wyglądające na parkę.
Ekipa rybna wcina rozwielitki, a ślimacza glony i świderki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości