Ichtioftirioza

Wszystko o chorobach ryb

Moderatorzy: piotrK, sagitta

Awatar użytkownika
Tasior
Posty: 822
Rejestracja: 2 gru 2007, o 11:19
Imię: Tomasz
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: Tasior » 2 gru 2007, o 15:22

No ja mówiłem, że aż tak bardzo się nie znam... To raz... I masz racje to jest pasożyt.. Może nie używam precyzyjnej nazwy ale każdy kto się zna to wie o co chodzi...
Z tego co się orientuje..tzn to co słyszałem o ZOOLEKU ZIELENI to jego skład podany na etykietce podobno sie różni od prawdziwego i jego sposób użycia też nie jest sprecyzowany...
To jest jedyny lek z którym przesadzam ale ja na to nie wpadłem tylko polecił mi to pewny hodowca i jakoś się to sprawdza....
A co do SERA COSTAPUR to jest.... też nie chce źle napisać ale napisze Ci to na mój rozum
Według mnie jest to bardzo silny anybityk dla ryb czy jak to tam nazwać.
Podając go zgodnie z dawkami z ulotki bardzo silnie osłabiamy ryby które są już osłabione przez ospe... Musimy pamiętać, że w trakcie leczenia nie możemy mieć oświetlonego akwa, ponieważ potem na oczach ryb robi sie jakaś powłoka ze śluzu czy co to jest...takie mgliste to wygląda...
Przez cały cykl leczenia jest to od 3 do 7 dni temperatura musi wynosić powyżej 31 stopni co też jest złe dla ryb...
Ja stosowałem ten lek raz ściśle z instrukją. Pasożyt znikł, ale połowa rybek z akwarium niestety też...

O temperaturze to wiem tzn WYCZYTAŁEM tyle, że powyżej 31 stopni C pasożyt ten umiera. Czytałem też, że powyżej tej temperatury on przestaje sie rozwijać... Więc tyle wiem i nie wiem co jest prawdą a co nie...

A to co napisałem w moim artykule to jest metoda stosowana przeze mnie... Pewnie macie rację, pewnie za dużo chemii.. Ale u mnie się sprawdza w 100% i nie widze osłabienia po niej ryb ani skutków ubocznych.... Nikomu jej nie narzucam tylko chciałem się podzielić... ;)

No i jeszcze ten BACTOZYM to dziękuje za info... Ja tylko napisałem to co mi powiedział facet w zoologicznym...

Michal
Członek GSA
Posty: 568
Rejestracja: 4 lip 2007, o 20:22
Imię: Michał
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Post autor: Michal » 2 gru 2007, o 16:51

Tasior pisze:Z tego co się orientuje..tzn to co słyszałem o ZOOLEKU ZIELENI to jego skład podany na etykietce podobno sie różni od prawdziwego i jego sposób użycia też nie jest sprecyzowany...
Jak dobrze pamiętem a pamiętam raczej dobrze to skład zielieni zooleku jest taki chlorowodorek zieleni brylantowej 10 mg/100 ml oraz chlorowodorek zieleni malachitowej 40 mg/100ml. Dawkowanie to 10 ml na 100 L, opakowania o pojemnośći od 250 ml zawieraja produkt stężony. Wtedy dawkowanie to 5 ml/100L. Produkt ten nie jest już produkowany a sprzedaż jest tylko do wyczerpania zapasów. A jeszcze jedno nie powinien być stosowany powyżej pH 8.
Tasior pisze:Według mnie jest to bardzo silny anybityk dla ryb czy jak to tam nazwać
Chyba masz na myśli antybiotyk. To nie jest antybiotyk. Jest to mieszanina kilku substancji min. błękitu metylowego wolniego od miedzi więcej Dokładny skład mogę napisać jutro. Ale nie ma nic wspólnego z antybotykami.
Tasior pisze:Musimy pamiętać, że w trakcie leczenia nie możemy mieć oświetlonego akwa, ponieważ potem na oczach ryb robi sie jakaś powłoka ze śluzu czy co to jest...takie mgliste to wygląda...
BZDURA "Mgliste oko" jak to określasz może być spowodowane nagłym i znaczącym wachanią pH.
Tasior pisze:O temperaturze to wiem tzn WYCZYTAŁEM tyle, że powyżej 31 stopni C pasożyt ten umiera. Czytałem też, że powyżej tej temperatury on przestaje sie rozwijać... Więc tyle wiem i nie wiem co jest prawdą a co nie...
Rozwój zostaje zachamowany w temperaturze ok 30 stopni i wtedy nic na niego nie dzoala ginie dpiero po kilku dniach w temperaturze ok 32

Awatar użytkownika
Tasior
Posty: 822
Rejestracja: 2 gru 2007, o 11:19
Imię: Tomasz
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: Tasior » 2 gru 2007, o 17:21

Michal pisze:
Tasior pisze:Musimy pamiętać, że w trakcie leczenia nie możemy mieć oświetlonego akwa, ponieważ potem na oczach ryb robi sie jakaś powłoka ze śluzu czy co to jest...takie mgliste to wygląda...
BZDURA "Mgliste oko" jak to określasz może być spowodowane nagłym i znaczącym wachanią pH.
Według Ciebie to jest bzdura, a według mnie jest to to co zaobserwowałem w trakcje stosowania tego leku.... I jeszcze w ulotce możemy spotkać taką notaktę:
"Podczas leczenia usuń filtr węglowy i wyłącz oświetlenie UV!"
Podejrzewam, że teraz będziesz chciał mnie pojechac za UV.. Więc tak wiem co to jest UV ja nie mam UV ja mam neonówkę zwykłą a zwykła chyba nie promieniuje na UV...
Ale wnioskuję, że to własnie wina oświetlenia bo PH sprawdzam często i z tym nie mam problemów...
I tak chodziło mi o antybiotyk....Ale popełniłem literówke... przepraszam postaram się więcej tak nie robić jeżeli Cię to razi w oczy...
I wiesz ja tylko napisałem jak ja wyleczyłem ospę, co nie oznacza, że masz po mnie jechać tekstami typu, że "nie mam zielonego pojęcia"
Dobrze masz rację może i nie mam zielonego pojęcia bo jak napisałem wcześniej nie posiadam takiej wiedzy jak poniektórzy tutaj z was, więc zamiast głupich uwag po prostru napisz mi co nie tak a ja za to podziękuje bo też napisałem, że dalej się uczę o rybach i z chęcią też wysłucham rad ludzi bardziej doświadczonych....


Ehh mogłem się w ogóle na ten temat nie wypowiadać...
Pozdro...

Awatar użytkownika
Seboos
Administrator
Posty: 4990
Rejestracja: 31 sty 2007, o 19:33
Imię: Sebastian
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: Seboos » 2 gru 2007, o 19:17

Panowie troszeczkę mniej emocji ;-)

Ja się tak w ogole zastanawiam po co przy ospie siegać po ileś tam środków ...
Zieleń, błękit, do tego antybiotyki ... ehhh...

Osobiście uważam iż w przypadku choroby, poza leczeniem ale z umiarem, należy poszukać przyczyny, która w 80% leży w złych parametrach wody.

Węgiel aktywny usuwasz po to, aby nie wyciągnął leku. Podobnie jest z UV (a dokładnie UV-C)

IMHO mgliste oko może być również spowodowane czymś innym (patrz osłabienie) niż tylko skokami pH

Na samą ichtiofirozę uważam za najlepszą i najmniej inwazyjną jednak sól + podniesienie temperatury, która tak jak michał pisał powoduję wstrzymanie cyklu rozwojowego.

Myślę że ten link
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ichtioftirioza
wytłumaczy wiele na temat cyklu rozwojowego kulorzęska ...

Awatar użytkownika
Tasior
Posty: 822
Rejestracja: 2 gru 2007, o 11:19
Imię: Tomasz
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: Tasior » 2 gru 2007, o 22:24

Seboos Luźno ;-) Ja starałem się być miły...
Tylko napisałem jak mi sie udało pozbyć z akwa tę chorobę i już...
Ale to nie znaczy, że ktoś ma po mnie jechać...
Widocznie kolega Michał inaczej nie umie... Skoro jest fachowcem, przeczył nie będę, to niech się wypowiada tak, żeby Ci co mniej wiedzą ( tak jak ja) też się czegoś nauczyli. A nie cytować kogoś i ironicznie się wyśmiewać z jego niewiedzy a w dodatku czepiać sie słówek i literówek..heh :-|
Ale mniejsza z tym.
A co do soli to pamiętam, że kiedyś próbowałem ale nic mi to nie dało, tylko że wtedy nie podwyższałem temperatury, więc może dlatego.
Ale następnym razem spróbuję bo też nie chce ładować tyle chemii do zbiornika :-)
Także dziękuje za rade :-)

Michal
Członek GSA
Posty: 568
Rejestracja: 4 lip 2007, o 20:22
Imię: Michał
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Post autor: Michal » 2 gru 2007, o 23:00

Węgiel aktywny jest sorbentem czyli substancją, której zadaniem jest wiązanie innych substancji rozpuszczonych w wodzie. Dlatego nie można go stosować podczas leczenia. Po prostu leki zostaną pochłonięte przez węgiel i nie będą działać. Promieniowanie UV może dezaktywować niektóre substancje czynne w preparacie leczniczym wiec też nie można stosować lamp UV. Zwykła świetlówka nie emituje promieniowania UV, chyba że świetlówki stosowane w terrarystyce. Jak nie masz wątpliwości co do stabilności pH to może porostu przedawkowałeś lek ? Zmętnienie oka ma wiele przyczyn od tak jak już pisałem nagłych zmian pH, działania silnie drażniących substancji (niestety jest nią każdy lek) do uszkodzeń mechanicznych przy ospie rybiej mogą powstać podczas ocierania się ryb o przedmioty. A może to tylko zbieg okoliczności.
Sebos nie ma problemu ospę da się leczyć za pomocą soli ale nie zawsze nie wszystkie ryby lubią duże zasolenie. Żyworódki tak. Jak już chcecie leczyć naturalnie to jest metoda przekładnia ryb do świeżej wody i tak cały czas aż się pozbędą kropek. Ale po co jak są leki. Antybiotyk dodaje się aby uchronić rybę przed wtórną infekcją w szczególności podczas leczenia ospy na rybach pochodzących z importu za Azji. Wracając do leczenia solą w tej szkole leczy temperatura a sól jest jako substancja dezynfekująca.
Ja mogę ze swojej strony polecić na ospę jak chcecie chemię stosować MFC jest bardzo dobry wg mnie lepszy niż ichtiosan ma większe spektrum działania. Sera costapur, Sera Protazol (jedyny który działa na cysty ale drogi) a jak nie ma pewności co to jest czy „czysta” ospa lub coś dodatkowego omnipur sery. Lub do powyższych lekarstw coś na bakterie bactopur, bactopur direct, akryfalwina. Co do dawkowanie leków to sam do zalecanej dawki dodaje od 10-30% więcej w zależności od wieku i wielkości ryb. Przed przystąpieniem do leczenia podmieniam 50 % wody, ryb podczas leczenia nie karmię, sól dodaję zawsze w ilości 10-50 g na 100L wody (też w zależności od ryb) zmniejsza wydatek energetyczny ryb na zachowanie równowagi osmotycznej. Temperaturę ustawiam na 27 stopni. Do wody podaje witaminy, co drugi dzień podmieniam 50 % wody + odpowiednia dawka leku.

Awatar użytkownika
Tasior
Posty: 822
Rejestracja: 2 gru 2007, o 11:19
Imię: Tomasz
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: Tasior » 2 gru 2007, o 23:27

O widzisz nie można było tak od razu?
O wiele lepiej i przyjemniej!
I ładny opis:) Następnym razem z niego skorzystam :-)

Awatar użytkownika
Emi
Administrator
Posty: 6695
Rejestracja: 31 sty 2007, o 20:32
Imię: Emi
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Emi » 3 gru 2007, o 08:23

Michał, jak długo utrzymujesz lek w wodzie? Jak długo trwa takie leczenie?
Pozdrawiam,
Emi

Michal
Członek GSA
Posty: 568
Rejestracja: 4 lip 2007, o 20:22
Imię: Michał
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Post autor: Michal » 3 gru 2007, o 09:22

Leczenie trwa tak dlugo az nie widac kropek + 2 dni, CO do długśći leczenia to zależy jaki lek zazwyczaj wystarcza max 7 dni

andcom
Posty: 42
Rejestracja: 3 lut 2007, o 11:55
Lokalizacja: tychy
Kontakt:

Post autor: andcom » 6 gru 2007, o 11:07

Przede wszystkim temperatura tez leczy, podniesienie jej do wymaganej wysokosci powoduje zamierania bakterii na co zwrocil uwage Tasior. Nie robimy tego nagle bo nam ryby popadaja. Czy w tym przypadku nalezy dawac az tyle chemii?
Ostatnio zmieniony 1 sty 1970, o 01:00 przez andcom, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość