Ichtioftirioza

Wszystko o chorobach ryb

Moderatorzy: piotrK, sagitta

Michal
Członek GSA
Posty: 568
Rejestracja: 4 lip 2007, o 20:22
Imię: Michał
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Post autor: Michal » 26 lis 2007, o 08:44

kasia2005 pisze:Moja bocja padła :-(
Koniec z kupowaniem ryb w sklepach :evil: więcej mnie to kosztuje nerwów niż to wszystko warte . :evil:
To nie tak trzeba bacznnie zwracać uwagę na ryby w sklepie. Podoba mi się ryba to nie kupuj jej dziś. Poproś sprzedawcę aby przytrzymał ci rybkę ze 3 dni. Wpadasz za 3 dni i widzisz jaks się ryba ma. Drugi etap to kawarantana w domu. W trakcie leczenia nie podaje sie kolejno wszystkich leków. A może któryś zadziała. PO PIERWSZE DIAGNOZA, PO DRUGIE DOBÓR LEKU, A PO TRZECIE LECZYC TRZEBA DO KOŃCA, ZAWSZE PEŁNA KURACJA LUB TROSZKE DŁUŻEJ.

Awatar użytkownika
gonarek
Posty: 24
Rejestracja: 4 lis 2007, o 17:38
Imię: Krzysiek
Lokalizacja: Siemianowice Śl.

Post autor: gonarek » 26 lis 2007, o 13:00

Nie jestem przekonany, czy MFC to najlepszy sposob na ospe. Wezcie pod uwage, ze jest to uniwersalny odkazalnik dzialajacy nie tylko na kulorzeska, ale rowniez na dosc szerokie spektrum innych mikrokrganizmow, w tym takze pożytecznych. O wiele lepszym w tym wypadku preparatem bedzie ichtiosan, ktorego dzialanie jest juz konkretnie ukierunkowane na zwalczanie kulorzeska. Oczywiscie nie znaczy to bynajmniej, ze MFC uwazam za nieskuteczny, bo faktycznie sie sprawdza (szczegolnie jesli nie mamy pewnosci, ze to z czym walczymy to faktycznie jest ospa). Ale w terminologi wojskowej jego działanie moznaby porownac do nalotu dywanowego, podczas gdy ichtiosan to raczej cos w rodzaju snajpera ;)
I jeszcze jedna sprawa - lepiej zacznijcie sie zawczasu odzwyczajac od MFC, bo ten lek niedlugo zniknie ze sklepow. Tropical juz wstrzymal produkcje (ze wzgledu na jakies przepisy UE), a to co jest dostepne to juz tylko wyprzedaz zapasow magazynowych.

Michal
Członek GSA
Posty: 568
Rejestracja: 4 lip 2007, o 20:22
Imię: Michał
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Post autor: Michal » 26 lis 2007, o 19:13

gonarek pisze:O wiele lepszym w tym wypadku preparatem bedzie ichtiosan, ktorego dzialanie jest juz konkretnie ukierunkowane na zwalczanie
Masz racje ichtiosan jest lekim preparatem kierunkowy i jest dobry w leczeniu ospy. Ale bardzo często po ospie pojawiają sie wtórne infekcje i nalezy poźniej podać kolejny lek. Wiec ja będę zwolnenikiem MFC jak że jego spektrum działania jest o wiele szersze. Jak mfc zniknie całkiem z rynku to bedzie go trzeba roboć samemu. Skład jest prosty a składniki dostępne. Co do przepisów UE dot. one preparatów biobójczych i z gamy tropicala to jeszcze discus sept, ichtiosan. Inaczej wszystkie posiadające czerwoną zakrętkę.

Dawid
Posty: 337
Rejestracja: 20 paź 2007, o 00:41
Imię: Dawid
Lokalizacja: Zabrze-Mikulczyce

Post autor: Dawid » 26 lis 2007, o 19:29

A czemu UE ma zamiar go wycofać?? Nie rozumiem tego coś jest w nim nie tak??

Awatar użytkownika
Seboos
Administrator
Posty: 4990
Rejestracja: 31 sty 2007, o 19:33
Imię: Sebastian
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: Seboos » 26 lis 2007, o 19:56

Dawid pisze:Nie rozumiem tego coś jest w nim nie tak??
Ze względu na zawartość zieleni malachitowej, która jest rakotwórcza, a której przepisy unii eurpejskiej stosowania zabraniaja ;-)
Czyli właściwie wszystkie leki oparte na tym składniku będą zabronione.
Jeśli się mylę to mnie poprawcie. Niewykluczone, że chodzi jeszcze o inne substancje tam zawarte

Michal
Członek GSA
Posty: 568
Rejestracja: 4 lip 2007, o 20:22
Imię: Michał
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Post autor: Michal » 26 lis 2007, o 21:13

Seboos pisze:Ze względu na zawartość zieleni malachitowej, która jest rakotwórcza, a której przepisy unii eurpejskiej stosowania zabraniaja
Czyli właściwie wszystkie leki oparte na tym składniku będą zabronione.
Jeśli się mylę to mnie poprawcie. Niewykluczone, że chodzi jeszcze o inne substancje tam zawarte
Z tego co sie orientuje chodzi tylko o klasyfikacje preparatu czyli w Polsce o PKTiU. Prparaty oparte na zielenie są dopuszczone w UE ale jako cos innego np. podobna sytuacja była z costapurem sery zasze miała to samo PKTiU i vat 7% a od pewnego czasu ma inna i 22 % Vat teraz jest rejestrowany jako 24.42.13 czyli "Leki pozostałe zawierające zmieszne lub nie zmieszane produkty przeznaczone do sprzedaży detalicznej, gdzie indziej nie wymienione" a wczesniej były rejestrowane jako produkty biobójcze coś tam dalej.... Więc prawo UE też sie da przeskoczyć. To samo dot. preparatów Tetry też nie mogą być produkowane ani sprowadzane. Ogólnie sprowadza się to sprawy zarejestrowania preparatu. Myśle że po pewnym czasie MFC będzie tylko pod inna nazwą.

Awatar użytkownika
Tasior
Posty: 822
Rejestracja: 2 gru 2007, o 11:19
Imię: Tomasz
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: Tasior » 2 gru 2007, o 11:43

Witam was mile i serdecznie:)
Jestem nowym użytkownikiem na tym forum:)
Może nie jtakiej wiedzy o rybach jak poniektórzy tutaj z was, ale ciągle się ucze ;-)
W każdym razie chciałem sie z wami podzielić moją metodą walczenia z tą przebrzydłą i podłą chorobą!;)
Ważne jest, żeby rozpoznać chorobę we wczesnym jej stadium, gdyż późniejsze jej rozpoznanie w wielu przypadkach wiąże się z poniesieniem strat w naszym akwa...:(
Ja zaczynam leczenie tak:
W pierwszy dzień rozpoznania choroby wlewam do wody Zoolek zieleń. Zawartość butelki wynosi 30ml. Ja mam 60L akwa i nie stosuje się nigdy do ulotek bo z tym nigdy nie wyleczymy choroby ;-)
Wiec w pierwszy dzień wlewam tego pół buteleczki. Na drugi dzień wlewam drugie pół buteleczki i zwiększam temperature do 31 stopni. Co hamuje dalsze postępowanie choroby.
3,4 dzień nic nie robie. Kropki co prawda nie znikają ale zapobiega to dalszemu ich rozwojowi oraz dalszym etapom czy też objawą tej choroby.
U mnie np rybki nie trą sie, nie są osowiałe, wręcz przeciwnie wesołe i z dużym apetytem :)
Na 5 dzień dodaje do wody Sera COSTAMED zgodnie z opisem czyli 6 kropli na litr oraz co ważne zmniejszam temperature do 27 stopni.
6 dzien nic na 7 dodaje znowu COSTAMED, ale już o połowe mniej.
Na dzień dzisiejszy jestem na 8 dniu. Mam 12 neonów i 5 danio 2 zbrojniki oraz 2 mułojady (pisze polskie nazwy bo niestety nie znam nazw łacińskich ;-) ) Każda moja rybka miała na swym ciele te białe plamki.
Dzisiaj już nie widze żadnej plamki na żadnej rybce, poza jedną danio, która miała ich ze 30, teraz zostały jej 2...:)
Ryby są dalej bardzo żywotne z dużym apetytem :)
Za pare dni wymienię ok 20-30% wdody, do filtra zapodam węgiel i po jednodniowej filtracji z nim zarzucę jeszcze do filtra BACTOZYM aby zaopatrzyć rybki w witaminki ;-)

Ja tak lecze rybki i jest wszystko ok. Nie zaobserwowałem jeszcze skutków ubocznych a metoda wydaje mi sie najlepsza.
Może powiecie, że za dużo chemii, ale w leczeniu tej choroby ja nie widze innego wyjścia...
Próbowałem już wszystkiego od leczenia samą temperaturą przez FMC, samą ZIELEŃ, SOLE AKWARYSTYCZNE i SERA COSTAPUR(najmocniejszy lek i najgroźniejszy dla ryb) i zawsze wiązało się to ze stratami i skutkami ubocznymi ryb...
W tej metodzie takiego czegoś jeszcze nie zaobserwowalem...;)
No to by było na tyle :)

Pozdrawiam :)

Dawid
Posty: 337
Rejestracja: 20 paź 2007, o 00:41
Imię: Dawid
Lokalizacja: Zabrze-Mikulczyce

Post autor: Dawid » 2 gru 2007, o 11:56

hmm.. Faktycznie dość dużo chemii używasz.. a stosowałeś ichtiosan?? A napisz ile razy stosowałeś ta metode, bo tak wnioskuje ze to pierwszy raz i jesteś w trakcie przeprowadzania jej jeszcze, dobrze zrozumiałem?? Ktoś mi kiedyś napisał że jeśli były by same choroby jak ichtioftirioza to by nie było problemów.

Awatar użytkownika
Tasior
Posty: 822
Rejestracja: 2 gru 2007, o 11:19
Imię: Tomasz
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Post autor: Tasior » 2 gru 2007, o 13:07

Ospe w akwa miałem już kilka razy... Przeważnie po zakupie nowych ryb w sklepie i wpuszczeniu ich do głównego zbiornika, bo niestety nie miałem możliwości zrobienia kwarantanny... :(
Już kilka razy stosowałem ichtiosan w dawkach narzuconych przez producenta i innych ale nie pomagał i przeważnie traciłem rybki... :(
Tą metodę stosuje już drugi raz.
I jak na drugi raz jestem naprawdę zadowolony.
Ja też jestem przeciwnikiem chemii... Jedyna chemia jaką normalnie daje do wody to uzdatniacz i odżywka dla roślin. Ale w tym przypadku niestety muszę jej nadużyć...

Ja podejrzewam że ten chamski wirus już sie tak uodpornił, że będzie go się coraz trudniej pozbyć...

Michal
Członek GSA
Posty: 568
Rejestracja: 4 lip 2007, o 20:22
Imię: Michał
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Kontakt:

Post autor: Michal » 2 gru 2007, o 14:17

Tasior pisze:BACTOZYM aby zaopatrzyć rybki w witaminki
Bactozym nie posiada w swym składzie witamin. To biostarter czyli bakterie nitrifikacyjne.
Tasior pisze:W pierwszy dzień rozpoznania choroby wlewam do wody Zoolek zieleń. Zawartość butelki wynosi 30ml. Ja mam 60L akwa i nie stosuje się nigdy do ulotek bo z tym nigdy nie wyleczymy choroby
Zgodzę się że w pewnych przypadkach leki należy przedawkować ale nie o tyle !!!! Zieleń jest bardzo toksyczna dla ryb i rakotwórcza.
Tasior pisze:Ja podejrzewam że ten chamski wirus już sie tak uodpornił
To nie wirus tylko pasożyt. A z sposobu leczenia stosowanego przez Ciebie widzę że nie masz zielonego pojęcia na temat co na niego działa i kiedy. W jakim momencie jest wrażliwy na leki a w jakim nie i co się z nim dzieje wzaleznosci od temperatury.
Tasior pisze:SERA COSTAPUR(najmocniejszy lek i najgroźniejszy dla ryb)
Proszę Cie rozwiń temat bo nie do końca wiem o co ci chodzi

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość